Mads Mikkelsen – pinerest uraczył mnie  Jego zdjęciami więc patrzę i się pogrążam.. w  obrazach.

Gdybym miała wyobrazić sobie /swojego/ modela idealnego byłby jednym z nich. Więc przez jedną krótką chwilę marzę o sesji zrobionej Madsowi Mikkelsenowi.

Spektakle na niebie, od jasności po ciemną siność chmur nad horyzontem. Wiatr w koronach jarzębin, akacji i wierzb. Krople deszczu na szybie, a chwilę później słońce. Przeliczam dni – poza pracą – tak, by nie przegapić spraw urzędowych, których nie planuję załatwiać. Przez chwilę w głowie lęk, że będzie trzeba, choć przecież wierzę, że nie ..  Paradoksy codzienności. I antybiotyk od dziś. Cytryna, imbir i miód.

Początek jesieni.

Czy dostrzegamy mijających nas ludzi?

Może przechodzimy obok w niemej konwersacji z samym sobą … jedynie czyjeś CIENIE wytrącają nas chwilami z wewnętrznego potoku słów i wyobrażeń …

 

Powietrze w parku pachnie wczesną jesienią. Zniknęły gdzieś tłumy ludzi, pozamykano budki z lodami. Trawa wciąż zielona zaprasza, by przysiąść gdzieś pomiędzy drzewami i delektować się promieniami już nie aż tak upalnego słońca. W takich chwilach pojawia się myśl, że efektem chorowania mogą być też chwile, w których czujesz się wyjątkowym szczęściarzem. Bo możesz być, doświadczać, czuć… Jonathan Carroll towarzyszył mi dziś. Ze swoją magią i snami w odcinkach, które wciąż zdarzają się i mnie. Może czas zacząć zapisywać historie swoich „sennych światów”. Nie ogarniam ich i nie nadążam za nimi.  Zatęskniłam za Carrollowym Wiedniem ze  „Śpiąc w płomieniach„.

Pełnia. Szalone sny, pełne pustynnych ogrodów. Mroczne i groźne. Pomimo pełni słońca, pełni dnia, upału i kolorów. Taka noc. Pomiędzy snami –  bezsenność i gonitwa myśli.

Słowa. Czy powtarzane ileś tam razy „niby plany” stają się przez to bardziej realne i prawdziwsze? Tak wolno oswajam się z tym, że pewne rzeczy da się zmienić. Tak trudno mi się zaczyna. A jednak.

Morze już mi się marzy. Wrzesień. Wkłady załadowane do Polaroida. Wiatr.

Od jutra, a może od dziś spotkania. Kręgi Bliskich – rodzinne/nierodzinne.  Rozmowy.

I tu i tam.