Archiwum

słowo

Wczoraj rano, idąc do pracy widziałam Pana, ktory prowadził samochód i równocześnie golił brodę maszynką elektryczną. Męska wersja robienia makijażu ?

/z a d z i w i e n i e/ 

Ślady. Korzenie. Przestrzeń znajoma i nieznajoma zarazem. W głowie Prababcia, która mieszkała w B. i mówiła tylko po niemiecku.  Rozmowy z napotkanymi ludźmi i ich historie. Rzut oka na budynek, w którym kiedyś Gestapo i na bunkry obok. Myśli.

/ Śląsk – Bytom – Chorzów – Katowice –  Dom /

IMG_0072

 

Spotkania przy świecach. Fotografia. Obraz i słowo.

Miroslav Tichý – /do zapamiętania/  Dziwak, który stronił od ludzi. No chyba, że akurat  podglądał, głównie kobiety.  Aparatami własnej produkcji, budowanymi z rzeczy które znalazł na śmietniku. Ze szpulek po niciach,  gumek, rolek, kartonów, wypolerowanych denek po butelkach.. Ależ on musiał wyglądać z tymi konstrukcjami, czając się w krzakach..

 

Czas refleksji i słów, inspiracji myślami mądrych ludzi i przemyśleń własnych. Nawet wernisażowe oglądanie zdjęć przesiąknięte emocjami związanymi z krążeniem pomiędzy tym co obce a co bliskie, problemowi agresji i mnogości kontekstów.Holokaust, transgeneracyjność, mokre od deszczu, rozświetlone ulice miasta…Auditorium Maximum dookoła wciąż a przede mną kolejne słowa: Ganbare! Warsztaty umierania. Cieszę się na nie.

Pierścienie / bielone wapnem/ poczernione upływem czasu / zapis pamięci

Ile inkarnacji ma drzewo/ Ile stadiów istnienia duszy/ Czy umiera wraz z utratą korzeni/ Czy drewno wystawione na działanie wody odżywa w inny sposób, towarzysząc ludziom w przeżywanych lękach, niepokojach, chwilach szczęścia…/

1

Gdy przyciągają Cię niedoskonałości, nierówność cegieł, mur, przez który przechylasz się by sprawdzić co za nim…wtedy też czasem powstają Impresje. Ot  myśl styka się z obrazem…

/Kock/

wrażenie, że kręcisz się w kółko, przez chwilę patrzysz w lustro, kolejne lustro, ta sama twarz, tym razem szukasz światła,                      cienie wciąż doskonale odnajdują Cię same

Kliknięciem myszy sprawiasz, że zieleń staje się szara i zmieniasz rzeczywistość  w przestrzeń prawie zerojedynkową.  Ograniczasz wybory. Upraszczasz.

…Tak jakby życie dało się sprowadzić do czerni i bieli.