607

Bywają różne dni.

Są takie, w których wsłuchujesz się w głos mamy, gdzieś tam po drugiej stronie. Czy właśnie taki był, czy może nie zauważyłaś zmiany?

Dni, w których idziesz na targ i kupujesz lusterko – w zamian za to, które od miesięcy stało potłuczone po tym jak wpadło do wanny.

Rozmawiasz z ekspedientką o bananach i dostajesz trzy za 50 groszy.

Bardzo wyraźnie czujesz krople deszczu na twarzy a w głowie milion myśli. O życiu. O uważności. O potrzebie dostrzegania chwili. Potykasz się przez te myśli na schodach wracając do domu.

Kot nie wita się, za to kładzie tuż obok gdy próbujesz zapisać to co w głowie. Jak najszybciej.

Nim pochłonie Cię codzienność i (s i ę) zapomnisz. Do następnego razu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: